Spirytus czterech korzeni

Smaczna Pyza

Spirytus czterech korzeni

Wiem co zjem. Dzień wegetariański

Smaczne Blogi

Wiem co zjem. Dzień wegetariański

Saksuka - moja wariacja

EWA W KUCHNI

Saksuka - moja wariacja

Nie wiem czemu ale bardzo rzadko dodaję przepisy na śniadania.Może dlatego, że w tygodniu nie jadamy wspólnie bo mąż wychodzi wcześnie do pracy.Tak więc zostają tylko weekendy choć nie zawsze bo często mężuś wyrusza na rybki i wędkuje albo ze mną i synem albo z kolegą. I tak jakoś te śniadanie umykają.Ale mam dziś przepis na danie kuchni tunezyjskiej czyli moja wersję saksuki.Cebula, boczek, pomidory i jajka oraz przyprawy i mamy śniadanko no może też być ciepła kolacja.Rozwiń i czytaj przepis :

Zupa rybna

Zapach Domu

Zupa rybna

Chodziła za mną od dwóch miesięcy... Od momentu, gdy spróbowałam jej nad morzem. Największą jej miłośniczką stała się jednak moja sześcioletnia córka. Wciągnęła cały talerz i zapytała: "mamo, kiedy mi taką ugotujesz?". Musiałam więc :)Składniki:400 g filetów rybnych bez ości (np. dorsz)3 łyżki oliwy z oliwek1 średnia cebulka2 ząbki czosnku1/2 łyżeczki ostrej papryki1 łyżeczka słodkiej papryki400 g pomidorów bez skórki z puszki (najlepiej krojonych)1 łyżeczka suszonej bazylii300 ml bulionu jarzynowego1 łyżka sosu ostrygowegosok z 1/2 cytrynysólpieprzSposób przygotowania:Filety rybne opłucz, osusz. Pęsetą usuń ości. Rybę pokrój w 2-3 cm kostkę. Na dużej patelni (z pokrywą) rozgrzej oliwę, dodaj posiekaną cebulkę, a po minucie czosnek. Zeszklij i podduś na małym ogniu przez 2-3 minuty. Dodaj paprykę słodką i ostrą i smaż przez minutę. Dodaj pomidory z puszki, bazylię i bulion, sos ostrygowy i cytrynę. Zagotuj.Do wrzącej bazy dodaj pokrojoną rybę. Duś na małym ogniu przez 8-10 minut. Podczas gotowania staraj się nie mieszać. Dopraw solą i pieprzem.

Filety z indyka w panierce z kaszy jaglanej i sera grana padano

Kruche Babeczki

Filety z indyka w panierce z kaszy jaglanej i sera grana padano

Hej :-) Kotlety u mnie są rzadkością, robię raz na jakiś czas i nie te tradycyjne. Tym razem zaciekawił mnie ten przepis - klik . Kotlety smaczne, wyczuwalna nuta cytryny, panierka chrupiąca. Do tego zapiekłam ziemniaczki, tym razem z papryką wędzoną i gałązką rozmarynu. Miłego dnia :-))Składniki:3 plastry z indyka (filetu lub sznycle)1 jajko 2 łyżki mleka1 łyżeczka soku z cytryny1 łyżeczka oliwysólpieprzolej kokosowy do smażeniaPanierka:4 łyżki mąki jaglanej (może być zmielona w młynku kasza jaglana)około 1/2 szklanki startego na drobnych oczkach sera u mnie grana padano2 łyżki posiekanej natki pietruszkiciut startej skórki z cytrynysólpieprzKotlety z indyka rozbijamy na cienkie filety. Doprawiamy solą, pieprzem i nacieramy oliwą i sokiem z cytryny. Odstawiamy. Na talerz dajemy mąkę, ścieramy ser, dodajemy posiekaną natkę pietruszki, startą skórkę z cytryny, sól i pieprz, mieszamy. Na drugim talerzu roztrzepujemy jajko z dodatkiem mleka. Kotlety najpierw maczamy w jajku, a potem w panierce. Smażymy na oleju kokosowym :-)

Sałatka makaronowa GYROS ze świeżymi warzywami

Śniadanie u Basi

Sałatka makaronowa GYROS ze świeżymi warzywami

Pyszna, szybka i sycąca! Czego można by chcieć więcej od sałatki ;-) Idealna na imprezy i do zabrania w gości czy do pracy. Sprawdźcie koniecznie ten przepis!1 szklanka drobnego makaronu400 g piersi z kurczakaprzypraw gyros4 ogórki gruntowe1 czerwona paprykaokoło 80 g sera (u mnie podpuszczkowy)majonez sałatkowy Fanexolej do smażeniaMakaron gotujemy wg przepisu na opakowaniu, odcedzamy i przelewamy zimną wodą, żeby się nie kleił. Ogórki, paprykę i ser kroimy w kostkę. Mieszamy. Kurczaka również kroimy w niedużą kostkę, przyprawiamy obficie przyprawą gyros i smażymy na oleju. Gotowego kurczaka pozostawiamy do wystygnięcia, a następnie mieszamy z pozostałymi składnikami sałatki i majonezem.

the food time

Słodko-pikantny tagine jagnięce z nektarynkami

Tagine, czyli gulasz jagnięcy prosto z Maroko. Dzięki długiemu pieczeniu w stosunkowo niskiej temperaturze mięso jest niesamowicie miękkie i soczyste. A w połączeniu z nektarynkami, których na straganach teraz pełno? Absolutnie genialny przykład slow foodu! Kulinarny sukces murowany, i to tak niewielkim wysiłkiem! P.S. Żeby zrobić pyszne tagine wcale nie potrzebujecie specjalnego... Artykuł słodko-pikantny tagine jagnięce z nektarynkami pochodzi z serwisu THE FOOD TIME.

Pełnoziarnisty makaron z pieczonymi pomidorami i mozzarellą

Kulinarne przygody Gatity

Pełnoziarnisty makaron z pieczonymi pomidorami i mozzarellą

Śliwkowa panna cotta

Gotowanie cieszy

Śliwkowa panna cotta

Muszle makaronowe z pomidorami i papryką

Zajadam

Muszle makaronowe z pomidorami i papryką

Back to school - Tosty trójkąty

Magiczne życie Marty

Back to school - Tosty trójkąty

Tagliatelle z dynią, imbirem i papryczką chilli

Kuchnia Breni

Tagliatelle z dynią, imbirem i papryczką chilli

Papryka i cukinia duszone z boczkiem

Talerz pokus

Papryka i cukinia duszone z boczkiem

Pyszna, jednogarnkowa duszonka warzywna, która świetnie smakuje z ryżem albo z kawałkiem świeżej bułki. Można ją podać na obiad lub kolację, jeśli macie możliwość podgrzewania dań w pracy to będzie to super lunch.    

PIEROŻKI MOMO Z KURCZAKIEM W SOSIE CURRY Z MLEKIEM KOKOSOWYM

Ostra na słodko

PIEROŻKI MOMO Z KURCZAKIEM W SOSIE CURRY Z MLEKIEM KOKOSOWYM

Porady 40-latki

Jak wyczyścić piekarnik domowym sposobem

 Jak wyczyścić piekarnik domowym sposobem Wielu z nas kocha dania z piekarnika, ich przyrządzenie jest bardzo wygodne. Oszczędzamy czas i nie musimy stać przy garnkach. Takie gotowanie ma wiele zalet. Choćby to, że potrawy przygotowane w piekarniku są o wiele zdrowsze, niż te smażone. Poza tym nie musimy używać tłuszczy. Niestety stan piekarnika po dłuższym użytkowaniu pozostawia... The post Jak wyczyścić piekarnik domowym sposobem appeared first on Porady 40-latki.

Rolada z indyka z papryką

Kucharskie przepisy Betty

Rolada z indyka z papryką

Sałatka z pomidorami i cukinią

W zielonej kuchni

Sałatka z pomidorami i cukinią

Trufle dyniowe z czekoladą czyli słodkości z dyni

EKSPERYMENTALNIE

Trufle dyniowe z czekoladą czyli słodkości z dyni

Rożki z tortilli nadziewane łososiem i awokado

Śniadanie u Basi

Rożki z tortilli nadziewane łososiem i awokado

Kuchnia nadal u mnie w powijakach, ale na szczęście przygotowałam mały zapasik przepisów przed przeprowadzką! Polecam pyszne i efektowne roladki - rożki z wędzonym łososiem i awokado, które cieszą i oko, i podniebienie :-)Na 4 rożki:1 placek tortilla 25 cm Fanex4 kawałki wędzonego łososia4 liście sałaty strzępiastej8 paseczków czerwonej paprykimajonez sałatkowy Fanex1/2 miękkiego dojrzałego awokadosólpieprzkilka kropli soku z cytrynyczarnuszka do dekoracjiAwokado rozgniatamy widelcem na papkę, dodajemy sok z cytryny oraz solimy i pieprzymy. Placek tortilla dzielimy na 4 ćwiartki. Każdą smarujemy pastą z awokado, a następnie układamy liść sałaty, łososia i paprykę. całość polewamy majonezem i posypujemy czarnuszką. Ważne, aby nie przesadzać z czarnuszką, bo zdominuje cały smak rożków. Na koniec zwijamy każdy kawałek tortilli w rożek i przekłuwamy wykałaczką.

Bazyliowy Mus VS Rafał Jackiewicz - o boksie i nie tylko

Bazyliowy Mus

Bazyliowy Mus VS Rafał Jackiewicz - o boksie i nie tylko

Jego życie to gotowy materiał na film. W opinii społecznej był zwykłą patologią, w policyjnym komputerze widnieje jako złodziej samochodów. Miał trzy wyroki, nóż wbity w serce i zerowe perspektywy na przyszłość. Choć po operacji usłyszał, że już nigdy nie będzie sportowcem, pół roku później zdobył drugie miejsce w Pucharze Polski. Nie dorabia zbędnych ideologii, mówi że na kickboxing poszedł po to, by „jeszcze lepiej napierdalać małych chamów”. Przyznaje, że sport się dla niego skończył, ale ma dużo pomysłów na przyszłość. Wkrótce wydaje książkę. O zarabianiu, planach na przyszłość, podrobionych papierach przed Pucharem Polski, o boksie i nie tylko – Rafał Jackiewicz.Od początku traktowałem sport jako możliwość zarobienia pieniędzy. Można legalnie dać komuś w mordę i jeszcze na tym zarobić. Od dwóch lat boks jest już dla mnie tylko pracą, a od momentu zakończenia mojego kontraktu z KnockOut Promotion kariera sportowa powoli się kończy. Bawię się tym, trenuję i walczę, ale sport mnie już nie interesuje. Oglądam czasem walki Polaków, szczególnie gdy walczy ktoś znajomy. Głównie jednak patrzę na boks w wykonaniu mojej rodziny. Patrzę jak moje dzieci leją się między sobą, widzę treningi mojej żony, która niedawno zaczęła trenowaćRaz w życiu zakończyłem karierę galą w Międzyzdrojach.Miałem wtedy plan by przejść do MMA, ale po tej walce dostałem propozycję walki o Mistrzostwo Europy z czego jak wiadomo, nie mogłem nie skorzystać, bo byłbym debilem. W dniu dzisiejszym jestem już trochę zmęczony tym wszystkim, zbijaniem wagi, treningiem, reżimem jaki trzeba sobie narzucić podczas przygotowań. Mam rodzinę, mam dom, mam czym się zajmować. Prowadzę ponad 100 treningów miesięcznie. Mam dużo pomysłów na przyszłość, więc plan na karierę mam taki, by do czterdziestu ośmiu wygranych walk, wygrać jeszcze dwie i mieć w rekordzie 50 zwycięstw. Chciałbym też wygrać jedną walkę w mma, żeby mieć chociaż rekord 1-1 i zakończyć karierę trzema walkami na jednej gali – walką w kickboxingu, boksie i mma. Wtedy dopiero skończę i jak to zrobię, to już na pewno więcej nie wrócę.Mam dużo pomysłów na życie, a jednym z nich jest organizacja gal boksu na eventach - imprezach firmowych. Będę też organizował w całej Polsce gale dla półamatorów, potencjalnych debiutantów i nowych twarzy w boksie zawodowym. Wygrani w poszczególnych kategoriach wagowych, dostaną możliwość debiutu na gali boksu zawodowego w grupie Sferis KnockOut Promotions, a zawodnicy którzy sprawdzą się w debiucie i będą warci zainteresowania, możliwość podpisania kontraktu zawodowego. Za kilka dni pojawi się strona www.boksdlawszystkich.pl,gdzie będzie można zapoznać się ze szczegółową ofertą. Mam też trzy pomysły na programy telewizyjne. Skończyłem właśnie pisać projekty i na dniach wybiorę do Polsatu, by je przedstawić. Na razie mogę zdradzić tylko tyle, że będzie to program związany z boksem i że w Polsce czegoś takiego jeszcze nie było.Czas pokaże co będzie mi się najbardziej opłacać. Nie wiem ile czasu zajmie mi ogarnianie wszystkich tych spraw typu organizacja gal, imprez firmowych. Jest duża szansa na to, że któryś z tych programów telewizyjnych wypali i nie wiem czy wtedy jeszcze będę zajmować się trenowaniem. Aktualnie godzina treningu indywidualnego indywidualnego kosztuje u mnie 150 zł. Ja nigdy nie ukrywałem, że robię dużo dla pieniędzy. Od lat ciężko pracuję, wszystkie zawiasy mi zeszły i jestem już niekarany, choć miałem 3 wyroki w zawieszeniu. Jeśli więc mogę legalnie zarobić, bardzo chętnie to zrobię.Jest takie powiedzenie: „czym skorupka nasiąknie za młodu, tym na starość trąci” i to jest prawda. Ja od początku nie miałem łatwego życia. Zawsze było przejebane, zawsze było pod górkę. Przez całe życie, aż do dzisiaj. Zawsze sobie z tym radziłem i nigdy się nie załamywałem.. Jak każdy miałem słabsze chwile, myśli zwątpienia, zastanawiałem się co się stanie, jak to dalej będzie, bałem się, że nie dam rady, ale generalnie nigdy się nie poddawałem. Powtarzam: „aby do przodu” i tak całe życie robię. Jak każdy człowiek, gdybym mógł cofnąć czas, na pewno parę rzeczy zrobiłbym inaczej. Nie zastanawiam się nad tym, bo w jakim celu i po co. Nie cofnę tego, co zrobiłem, więc nie myślę o tym wszystkim co zrobiłem złego czy czego mógłbym się wstydzić. Nie zajmuję sobie tym głowy, żyję dalej. Dzisiaj mam troje dzieci - Jacka, Maję, Rafała juniora, oraz zajebistą żonę Mrówkę. Ona prowadzi przedszkola Mrówkolandia w Mińsku Mazowieckim i Nowej Iwicznej, ja treningi. Mamy co robić.Każda porażka z moich piętnastu mnie boli. Pięć razy mnie oszukali, pozostałe przegrane walki, przegrałem naprawdę i nie mam o to pretensji, ale jestem ambitnym człowiekiem i każda porażka mnie boli, czy życiowa czy na ringu. Także to nie jest tak, że ja sobie olewam, po prostu radzę sobie z tym i idę dalej. Nie myślę o tym i nie przejmuję się aż tak jak kiedyś, bo bym zwariował. To samo tyczy się wszystkich złych rzeczy, które mnie w życiu spotkały. Nie mam już wielkich sportowych planów, ciężko trenuję, wychodzę i walczę. Jak mi ktoś pozwoli to go jebnę, jak nie to nie.Pojawiła się propozycja walki z Maćcem na gali w Gdańsku. Oczywiście powiedziałem, że nie ma problemu, ale też jak to ja, dodałem, że chcę za to odpowiednie pieniądze. Nie jest to nie wiadomo jaka suma, ale za mniejszą po prostu nie wyjdę. Jeśli mi tyle nie zapłacą, to walka się nie odbędzie.Była taka sytuacja, że dostałem nożem w serce... Leżałem w szpitalu, po operacji wybudzili mnie ze śpiączki. Dowiedziałem się co się stało - lekarz powiedział, że prawa komora serca jest przebita, i gorzej byłoby tylko gdybym dostał w lewą komorę, bo jest mniej umięśniona i nie daliby rady jej zaszyć. Po prostu bym nie przeżył. Na obchodzie zażartowałem do lekarza, że muszą mnie szybko poskładać, bo w następną sobotę mam walkę w Belgii. Spojrzał na mnie i poważnym tonem powiedział: „nie wiem czy pan sobie zdaje sprawę z tego co się stało, ale pan już nigdy w życiu nie będzie uprawiał sportu”. Odpowiedziałem mu, że się myli, bo ja po prostu będę walczył. W szpitalu miałem ćwiczyć, by zwiększyć pojemność płuc - dostałem słoik wypełniony wodą z rurką, w którą miałem dmuchać. Powiedziałem, że pierdolę, że nie chce mi się i nie będę tego robić. Miałem wtedy moment załamania, ale po tym co powiedział, zmotywowałem się. Ćwiczyłem, ćwiczyłem i jeszcze raz ćwiczyłem. Napierdalałem w tę rurkę tak, aż woda się prawie wylewała. Ósmego czerwca, 10 dni po operacji serca, wyszedłem ze szpitala. W tym samym roku, na początku grudnia odbywał się Puchar Polski w kickboxingu. Aby jechać na zawody musiałem podrobić papiery od lekarza. Miałem różne kontakty, coś ogarnąłem, przybiłem sobie pieczątkę i wystartowałem. Wygrałem dwie walki. Trzecią, finałową też wygrałem, ale mnie oszukali. Pół roku po operacji serca zdobyłem drugie miejsce w Pucharze Polski, więc cieszyłem się jak głupi, bo w tej sytuacji, to i tak ja byłem zwycięzcą.Do momentu kiedy trafiłem do Knockout'u, całe moje życie, to był jeden wielki balet. Jestem przeciwnikiem narkotyków, których nie biorę, nie brałem i nigdy nie będę brał, ale wódkę piłem, piję i pić będę Dobrze się bawiłem i takie właśnie było moje życie – imprezy, wódka, palenie. Później piłem już tylko sporadycznie, a aktualnie to już naprawdę rzadko, może z pięć razy w roku. Teraz szkoda mi na to czasu – mam rodzinę i pracę.Punktem zwrotnym była moja obecna żona, Mrówka. Jestem z nią od trzynastu lat. Poznałem ją i od tego momentu, tak naprawdę wszystko zmieniło na bardzo lepsze. Wracam do domu, bo chce mi się do niego wracać. Nie kombinuję jak kiedyś, by wyjść z niego jak najszybciej i wrócić jak najpóźniej. Dziś nie mogę się doczekać, aby tylko wrócić do domu, zobaczyć moje dzieci, żeby powkurwiać się na nie, bo są okropne, niegrzeczne jak ja, ale wiadomo, że i tak kocham je najbardziej na świecie.Jeżeli chodzi o moją osobę, to ja jako Rafał Jackiewicz, ten który miał, co miał i przeżył wszystko co przeżył i tak jestem dzisiaj mistrzem wszechświata. Doszedłem do walki o mistrzostwo świata IBF, będąc mistrzem świata mniej znaczącej federacji IBC. Byłem mistrzem Europy, Unii Europejskiej, oraz mistrzem Polski, także jak na Polskę zdobyłem dużo, a jak na siebie bardzo dużo. Jakbym się prowadził lepiej, jakbym miał wcześniej kogoś, kto potrafiłby mną pokierować, to pewnie mógłbym jeszcze więcej osiągnąć.Powstaje książka o moim życiu. Miała wyjść już pod koniec roku, jednak akcji zamiast ubywać, wciąż przybywało. Jak tylko wzięliśmy się za pisanie, przypominały mi się różne rzeczy. Zaczęliśmy się rozpisywać, przez co nie wyrobimy się do końca roku i książka prawdopodobnie wyjdzie na wiosnę, mniej więcej w marcu lub kwietniu, wtedy kiedy definitywnie zamierzam zakończyć karierę sportową. Mamy wybrane wydawnictwo, które widziało już część materiału i czeka na resztę. Jest dużo rzeczy, których nie wiecie o Jackiewiczu, jeśli kupicie książkę, dowiecie się wszystkiego.  

Leczo z kurczakiem

Uwielbiam gotować

Leczo z kurczakiem

Lekkie placuszki bananowe z figami

Dietetyczne fanaberie

Lekkie placuszki bananowe z figami

Owsiany deser z matcha.

Poranek na słodko

Owsiany deser z matcha.

Przywiezione z podróży - Włochy Pólnocne (Jezioro Maggiore)

Zacisze Kuchenne

Przywiezione z podróży - Włochy Pólnocne (Jezioro Maggiore)

Co powinny jeść osoby pracujące umysłowo?

Smaczne Blogi

Co powinny jeść osoby pracujące umysłowo?

Placuszki z dynią na maślance

napiecyku

Placuszki z dynią na maślance

Imprezy kulinarne we wrześniu

Smaczne Blogi

Imprezy kulinarne we wrześniu

Kaczka z mięsnym farszem

Ugotujmy coś

Kaczka z mięsnym farszem

Chciałam polecić kaczkę faszerowaną mielonym mięsem..

SALADBOOK

Pasta z ciecierzycy, czyli jak zrobić a’la hummus

Składniki: ciecierzyca sok z cytryny czosnek woda oliwa z oliwek sól, pieprz Pasta z ciecierzycy czyli lekkie urozmaicenie w kuchni. Czasami używam cieciorki z puszki, ale też mam zapas suszonej i mimo że więcej pracy to wymaga, biorę taką na warsztat. Jak ugotować ciecierzycę? To wbrew pozorom nie jest takie proste zadanie. Okazało się, że do tej pory nie robiłam tego zbyt dobrze. Jednak przeczytałam tutaj jak to powinno wyglądać. Dziękuję Agnieszka Maciąg. :) Mój pierwszy błąd, posoliłam ciecierzycę- to sprawia, że ziarna robią się twarde. Solimy dopiero przy etapie miksowania. Drugi, nigdy nie słyszałam o tym, że powinno się dodać sodę oczyszczoną. Robi się to z tych samych powodów co z solą- żeby nie była twarda.W mojej wersji pasty z ciecierzycy nie używam pasty tahini. Nie za bardzo mogę jeść sezam, więc mimo jego prozdrowotnych właściwości rezygnuję. Przed gotowaniem przepłukałam cieciorkę i zalałam wodą na całą noc i poranek. Po drodze, dwa razy zmieniłam jej wodę. Następnie znowu przepłukałam (kiedy podwoiła swój rozmiar) i wrzuciłam do gotowania. To trochę trwa, około 1,5h. Podczas gotowania pojawi się piana- taki "szum" trzeba to wyłowić i wyrzucić. Po ugotowaniu, odcedzoną połączyłam z pozostałymi składnikami: czosnkiem sokiem z cytryny wodą solą, oliwą z oliwek Woda, jest tu elementem, który ma pastę rozrzedzić. Kiedyś spróbowałam dać dużo oliwy i wyszło okropne- tłuste. Po uzyskaniu odpowiedniej konsystencji, polewamy ją oliwą z oliwek i posypujemy na przykład mieloną czerwoną papryką/ natką pietruszki bądź pieprzem. Pasty z ciecierzycy używam do mięs, pieczywa, jako dip do warzyw. Jak widać ma szerokie zastosowanie. :) p.s Celowo nie podaję ilości. Wszystko jest "na oko" i na "spróbuj jak za mało słone dodaj sól".

Jest pięknie

Domowy sos salsa

Trwa sezon przetworów. Nie robię dżemów ani kompotów, bo w zasadzie ich nie jadamy, ale jeśli chodzi o przetwórstwo pomidorowe, to właśnie kończę drugą porcję 20 kg. Domowy sos salsa to tegoroczny debiut, ale ponieważ można go użyć i jako dipu, i jako bazy np. do enchilady czy burrito, to na pewno się przyda. Domowy sos salsa 5 kg pomidorów podłużnych 1,5 kg papryki ostra papryka (świeża, np. habanero, albo suszona) 3 średnie cebule 2 ząbki czosnku 2 łyżki soli 5 łyżek octu jabłkowego 1 łyżka pieprzu 2 łyżki papryki chili Rozgrzej piekarnik do 200 C. W naczyniu do zapiekania ułóż pomidory, w drugim - paprykę i ostrą paprykę, jeśli masz świeżą. Piecz około 45 minut, przewracając raz w ciągu pieczenia - skóra na warzywach musi się przypalić. Pomidory wrzuć do dużego garnka (będziesz w nim mieszać wszystkie składniki, więc proponuję taki o pojemności 7 litrów). Paprykę włóż do papierowej torby albo do miski, którą następnie przykryjesz folią plastikową. Odstaw ją na co najmniej 20 minut, inaczej obieranie skóry będzie trudne. Wstaw do piekarnika kolejną porcję pomidorów. Kiedy będą gotowe, dodaj do garnka. Posiekaj czosnek i cebulę, wrzuć do pomidorów. Jeśli masz suszoną paprykę, posiekaj ją drobno do dorzuć do garnka. Teraz wyjmij paprykę z torby / miski i obierz. Wyrzuć szypułki i pestki. Zmiksuj całość w garnku, dopraw, wymieszaj. Gotuj 15 minut. Sprawdź smak, dopraw wedle potrzeby, przelej do słoików. Szczelnie zakręcone słoiki wstaw do piekarnika, nastaw na 125C. Po osiągnięciu tej temperatury odczekaj 30 minut (piekarnik ma być włączony), a potem wyłącz piekarnik i uchyl go. Daj słoikom wystygnąć i przestaw je na półkę, gdzie będą czekać na swoją kolej.  The post Domowy sos salsa appeared first on Jest Pięknie.