ŻYCIE ZAMKNIĘTE W SMAKU

Smażony pstrąg

Wybaczcie długą nieobecność. To wszystko wina zębów mylnie nazywanych zębami mądrości. Ich poprawną nomenklaturą, powinno być: bólu i nienawiści. Żywię się kaszkami, kleikami i lodami. Większość dnia i tak przesypiam. Tęsknię za normalnym posiłkiem. Takim, jak ten poniżej na przykład. (function(i,s,o,g,r,a,m){i['GoogleAnalyticsObject']=r;i[r]=i[r]||function(){ (i[r].q=i[r].q||[]).push(arguments)},i[r].l=1*new Date();a=s.createElement(o), m=s.getElementsByTagName(o)[0];a.async=1;a.src=g;m.parentNode.insertBefore(a,m) })(window,document,'script','//www.google-analytics.com/analytics.js','ga'); ga('create', 'UA-42916170-1', 'auto'); ga('send', 'pageview'); SMAŻONY PSTRĄG Składniki: - 1 pstrąg - pieprz cytrynowy - sól - olej - mąka Przygotowanie: Pstrąga opłukujemy, czyścimy w środku i osuszamy. Doprawiamy pieprzem cytrynowym i solą. Obtaczamy w mące i smażymy na rozgrzanym oleju. Po oddzieleniu id skóry możemy skropić odrobiną soku z cytryny. Voila! Smacznego i do napisania wkrótce! :)

Podudzia z kurczaka w pomidorach z oliwkami

ŻYCIE ZAMKNIĘTE W SMAKU

Podudzia z kurczaka w pomidorach z oliwkami

Latem mam niezwykłą chęć na pomidory w różnej formie. Cieszę, że mój wewnętrzny zegar smakowy zgrywa się z sezonem, chociaż nagrzane mieszkanie nie sprzyja kulinarnym eksperymentom. Czasami wolę po prostu chwycić pomidora i na drugi śniadanie zjeść go jak jabłko, ale jeżeli mój pracowity mężczyzna wraca po ciężkim dniu pracy powinnam coś ugotować... To jeden z tych przepisów, które można by opatrzyć hasłem "jak robić, żeby się nie narobić". ;) Idealne danie na lato - lekkie w smaku :) PODUDZIA Z KURCZAKA W POMIDORACH Z OLIWKAMI Składniki: - 2 podudzia - 1 kartonik 500 gramów przecieru pomidorowego - 1 puszka 400 gramów pomidorów bez skóry krojonych - garść zielonych oliwek - pieprz - sól Przygotowanie: Podudzia myjemy. Do garnuszka wlewamy przecier i wkładamy pomidory z puszki. Ewentualnie rozcieńczamy nieco wodą. Doprawiamy pieprzem i solą. Wkładamy kurczaka. Gotujemy na średnim ogniu około 25-30 minut. Wrzucamy pokrojone oliwki i jeszcze raz doprawiamy pieprzem i solą, jeżeli potrzeba. Gotujemy jeszcze 10 minut. Podajemy z ryżem. Voila! Smacznego i do napisania wkrótce! ;) (function(i,s,o,g,r,a,m){i['GoogleAnalyticsObject']=r;i[r]=i[r]||function(){ (i[r].q=i[r].q||[]).push(arguments)},i[r].l=1*new Date();a=s.createElement(o), m=s.getElementsByTagName(o)[0];a.async=1;a.src=g;m.parentNode.insertBefore(a,m) })(window,document,'script','//www.google-analytics.com/analytics.js','ga'); ga('create', 'UA-42916170-1', 'auto'); ga('send', 'pageview');

Ciasto szpinakowe z kremem cytrynowym i miętą

ŻYCIE ZAMKNIĘTE W SMAKU

Ciasto szpinakowe z kremem cytrynowym i miętą

To ciasto będzie idealnym kompromisem dla klasycznego tortu w czasie lata. Jest dużo od niego duże lżejsze, a wciąż prezentuje się bardzo "tortowo".  (function(i,s,o,g,r,a,m){i['GoogleAnalyticsObject']=r;i[r]=i[r]||function(){ (i[r].q=i[r].q||[]).push(arguments)},i[r].l=1*new Date();a=s.createElement(o), m=s.getElementsByTagName(o)[0];a.async=1;a.src=g;m.parentNode.insertBefore(a,m) })(window,document,'script','//www.google-analytics.com/analytics.js','ga'); ga('create', 'UA-42916170-1', 'auto'); ga('send', 'pageview'); CIASTO SZPINAKOWE Z KREMEM CYTRYNOWYM I MIĘTĄ Składniki na ciasto: - 500 gramów szpinaku rozdrobnionego (około, 450 albo 400 też będzie ok) - 250 gramów cukru - 3 jajka - 150 gramów mąki pszennej - 200 gramów mąki krupczatki - 3 łyżeczki proszku do pieczenia - 1 szklanka oleju słonecznikowego lub rozpuszczonego masła - skórka otarta z 1/2 cytryny Przygotowanie ciasta: Rozdrobniony i rozmrożony szpinak odciskamy lub odparowujemy z wody i studzimy. Jajka ucieramy z cukrem, a gdy masa stanie się jasna i puszysta porcjami dodajemy tłuszcz wciąż miksując. Następnie dodajemy szpinak oraz cytrynową skórką, a na sam koniec mąkę. Mieszamy i przelewamy do okrągłej formy z dnem wyłożonym papierem do pieczenia lub wysmarowanym tłuszczem i wysypanym mąką, bułką tartą lub kaszą manną. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni przez 40 minut do 1 godziny (do suchego patyczka). Studzimy i rozcinamy na dwa krążki.  Składniki na krem cytrynowy: - 1 i 1/3 szklanki wody - 1 szklanka cukru - skórka otarta z 2 cytryn i sok z 1 - 2 jajka - 1 łyżka mąki ziemniaczanej Przygotowanie kremu: Szklankę wody zagotowujemy z cukrem, skórką z 2 cytryn, sokiem z 1 i 2 jajkami. Cały czas mieszamy aż do zagotowania. Po zagotowaniu dodajemy 1/3 szklanki wody zmieszaną z 1 łyżką mąki ziemniaczanej. Mieszamy do zgęstnienia. Wylewamy krem na ciasto i zostawiamy do ostudzenia. Składniki do warstwy śmietanowej: - 750 mililitrów śmietanki kremówki - 2-3 śmietan-fixy lub zamiennie żelatyna - 3-4 łyżki cukru pudru - listki świeżej mięty - syrop cukrowy Przygotowanie warstwy śmietanowej: Śmietankę ubijamy i słodzimy pod koniec ubijania. Przy użyciu śmietan-fixu postępujemy zgodnie z opisem na opakowaniu. Połowę śmietany wykładamy na ostudzony krem cytrynowy. Na tym układamy drugi krążek ciasta. Całość pokrywamy śmietaną i umytymi oraz osuszonymi listkami mięty. Dodatkowo pokrywamy listki cienką warstwą syropu cukrowego przy pomocy pędzelka. Voila! Smacznego i do napisania wkrótce! :)

Croquembouche z profiteroli z kremem budyniowym

ŻYCIE ZAMKNIĘTE W SMAKU

Croquembouche z profiteroli z kremem budyniowym

Na blogu pojawił się już kiedyś croquembouche, chociaż zdecydowanie mniej okazały. Może dlatego, że tym razem miałam w domu jedynie 30 stopni, a nie 40 i cały świat nie rozpływał się z gorąca?  Zdecydowałam się na krem budyniowy, bo te maślane nie należą do moich ulubionych. Piramida konstruowana była na urodziny chłopaka mojej kumpeli, więc, żeby wyglądała nieco bardziej urodzinowo zabarwiłyśmy krem na pomarańczowo. Potem nieco tego żałowałyśmy. Ale smak pozostał doskonały :) CROQUEMBOUCHE Z PROFITEROLI Z KREMEM BUDYNIOWYM Składniki na ciasto do profiteroli: - 750 mililitrów wody - 375 gramów masła - 390 gramów mąki - 12 jajek Przygotowanie ciasta na profiterole: Wodę zagotować z masłem. Wsypać mąkę i mieszać energicznie, uważając, by nie przypalić masy. Ciasto jest gotowe, gdy staje się szkliste i odkleja się od ścianek garnka. Jajka do masy dodajemy dopiero po całkowitym jej ostudzeniu. Miksujemy całość na gładko. Wyciskamy rękawem cukierniczym na blachę wyłożoną papierem do pieczenia lub wysmarowaną tłuszczem. Pieczemy w temperaturze 200 stopni przez około 25-30 minut. Rozcinamy na dwie części nie do końca) po ostudzeniu lub napełniamy kremem bez rozcinania. Składniki na krem: - 1,5 litra mleka - 3 opakowania budyniu waniliowego bez cukru (waga 1 opakowania 40 g) - 10 łyżek mąki pszennej - 12 łyżek cukru - 300 gramów masła, o temperaturze pokojowej Przygotowanie kremu: Połowę mleka gotujemy, połowę miksujemy z budyniami, cukrem i mąką (najlepiej blenderem, by nie było grudek). Zmiksowaną masę wlewamy do gorącego mleka i gotujemy na małym ogniu do zgęstnienia, ciągle mieszając. Przygotowany budyń studzimy (na czas studzenia warto przykryć go folią spożywczą, w taki sposób, by dotykała jego powierzchni i by nie zrobił się na nim tzw. kożuch). Masło ucieramy mikserem na puszystą masę. Partiami dodajemy do niego chłodny budyń, cały czas miksując. Składniki na karmel: - 300 gramów cukru Przygotowanie karmelu: Wysypujemy cukier równomiernie na patelni i podgrzewamy aż do rozpuszczenia. Gdy zacznie zmieniać kolor mieszamy ruchem patelni. Za pomocą karmelu sklejamy profiterole, formując wieżę oraz, gdy karmel zacznie stygnąć, rozciągamy przy użyciu trzepaczki "włosy", którymi otaczamy całość. Voila!  Smacznego i do napisania wkrótce! :) (function(i,s,o,g,r,a,m){i['GoogleAnalyticsObject']=r;i[r]=i[r]||function(){ (i[r].q=i[r].q||[]).push(arguments)},i[r].l=1*new Date();a=s.createElement(o), m=s.getElementsByTagName(o)[0];a.async=1;a.src=g;m.parentNode.insertBefore(a,m) })(window,document,'script','//www.google-analytics.com/analytics.js','ga'); ga('create', 'UA-42916170-1', 'auto'); ga('send', 'pageview');

Kotlety mielone z łososia

ŻYCIE ZAMKNIĘTE W SMAKU

Kotlety mielone z łososia

Czasami, kiedy cena łososia jest wyjątkowo okazyjna, kupuję go nieco więcej, niż potrzebuję i zamrażam. Niestety łososiowi po rozmrożeniu brakuje już tego czegoś w smaku, niezależnie od sposobu podania - smażenia czy gotowania na parze. Najgorzej, gdy łosoś w zamrażarce zostaje zapomniany i odnajduje się na styku terminu przydatności do spożycia (3-4 miesiące to zalecana długość przechowywania ryb w zamrażarce). I co wtedy? Wyrzucić z bólem serca? A może zamiast wyrzucać, połasicie się na rybne kotlety mielone? :) (function(i,s,o,g,r,a,m){i['GoogleAnalyticsObject']=r;i[r]=i[r]||function(){ (i[r].q=i[r].q||[]).push(arguments)},i[r].l=1*new Date();a=s.createElement(o), m=s.getElementsByTagName(o)[0];a.async=1;a.src=g;m.parentNode.insertBefore(a,m) })(window,document,'script','//www.google-analytics.com/analytics.js','ga'); ga('create', 'UA-42916170-1', 'auto'); ga('send', 'pageview'); KOTLETY MIELONE Z ŁOSOSIA Składniki: - około 800 gramów łososia - 1 sucha bułka - 200 mililitrów mleka - 3-4 łyżki oliwy - bułka tarta - pieprz ziołowy - pieprz cytrynowy - sól Przygotowanie: Bułkę zalewamy lekko podgrzanym mlekiem i pozwalamy jej nasiąknąć. Łososia parzymy (oblewamy gorącą wodą) i ściągamy z niego skórkę. Mielimy go maszynką, wykorzystując średnie oczka. Do zmielonej ryby dodajemy odciśniętą nieco bułkę, jajka, oliwę, pieprze i sól. Dobrze mieszamy, aż konsystencja ryby nieco się zmieni, stanie się gładka. W razie potrzeby podsypujemy nieco tartą bułką. Masa będzie dość luźna. Delikatnie formujemy z niej kotlety i obtaczamy w bułce tartej. Smażymy na rozgrzanej oliwie lub - lepiej - oliwie z odrobiną oleju (podnosi temperaturę spalania się tłuszczu, mniejsze ryzyko na przypalenie posiłku). Podajemy z jogurtem naturalnym lub kwaśną śmietaną. Voila! Smacznego i do napisania wkrótce! :)

Pulpeciki wieprzowo-wołowe w sosie azjatyckim

ŻYCIE ZAMKNIĘTE W SMAKU

Pulpeciki wieprzowo-wołowe w sosie azjatyckim

Rzadko, bo rzadko, ale niekiedy jadąc do rodziców w odwiedziny przywożę Im coś do jedzenia. Obiady "na wynos" gotuję naprawdę nieczęsto. Kiedy jednak mi się zdarza, to muszę mieć pewność, że będzie to coś dobrego. Nie pozwalam sobie na eksperymenty. Wybieram pozycje ze znanych książek. Tak było i tym razem. Przepis pochodzi z książki "Pascal kontra Okrasa", chociaż został nieco zmieniony. (function(i,s,o,g,r,a,m){i['GoogleAnalyticsObject']=r;i[r]=i[r]||function(){ (i[r].q=i[r].q||[]).push(arguments)},i[r].l=1*new Date();a=s.createElement(o), m=s.getElementsByTagName(o)[0];a.async=1;a.src=g;m.parentNode.insertBefore(a,m) })(window,document,'script','//www.google-analytics.com/analytics.js','ga'); ga('create', 'UA-42916170-1', 'auto'); ga('send', 'pageview'); PULPECIKI WIEPRZOWO-WOŁOWE W SOSIE AZJATYCKIM Składniki: - 1 kilogram mięsa wieprzowo-wołowego - 1 pęczek bazylii - 40 gramów masła - mąka ziemniaczana - 4 ostre, czerwone papryczki - 1,5 łyżeczki pieprzu cayenne - 6 ząbków czosnku - 2 szalotki - 50 gramów świeżego imbiru - olej słonecznikowy - 2 puszki pomidorów pelati - 3 łyżki sosu sojowego japońskiego - 450 mililitrów mleka kokosowego - pieprz - sól Przygotowanie: Mięso mielone wrzucamy do miski i doprawiamy pieprzem cayenne oraz 3 ząbkami czosnku przeciśniętymi przez praskę. Dodajemy też 2,5 łyżki mąki ziemniaczanej. Bazylię siekamy, z 2 papryczek usuwamy gniazdo nasienne i siekamy w kosteczkę (najpierw paseczki, potem kosteczka), a następnie oba składniki wrzucamy do miski. Doprawiamy całość pieprzem i solą. Zagniatamy mięso. Na talerz wylewamy odrobinę oleju i formujemy pulpeciki, które podsypujemy nieco mąką ziemniaczaną. Na patelni rozgrzewamy olej z masłem (maślany smak i brak ryzyka spalenizny) i smażymy pulpeciki z obu stron. Wykładamy je na talerz. Szalotki kroimy w talarki, 3 ząbki czosnku przeciskamy przez praskę, imbir ścieramy, a 2 papryczki drobno siekamy razem z pestkami. Wszystko to smażymy na tej samej patelni (woku), na której wcześniej smażyliśmy mięso. Dodajemy pomidory, mleczko kokosowe i sos sojowy. Mieszamy, dokładamy pulpeciki i ponownie mieszamy. Gotujemy około 5-8 minut. Podajemy z ryżem. Voila! Smacznego i do napisania wkrótce! :)

Zupa cytrynowa z kurczakiem

ŻYCIE ZAMKNIĘTE W SMAKU

Zupa cytrynowa z kurczakiem

Ta zupa korciła mnie od jakiegoś czasu. Wyobrażałam sobie, że będzie to smak niecodzienny; trochę słodki, a trochę kwaśny. Muszę przyznać, że efekt nieco mnie zdziwił. Jest to coś, co trzeba spróbować, żeby zrozumieć. Jestem też przekonana, że to typ potrawy, którą albo się kocha albo nienawidzi. Żadnych półśrodków ;) (function(i,s,o,g,r,a,m){i['GoogleAnalyticsObject']=r;i[r]=i[r]||function(){ (i[r].q=i[r].q||[]).push(arguments)},i[r].l=1*new Date();a=s.createElement(o), m=s.getElementsByTagName(o)[0];a.async=1;a.src=g;m.parentNode.insertBefore(a,m) })(window,document,'script','//www.google-analytics.com/analytics.js','ga'); ga('create', 'UA-42916170-1', 'auto'); ga('send', 'pageview'); ZUPA CYTRYNOWA Z KURCZAKIEM Składniki: - 500 gramów mięsa kurczaka (do rosołu - skrzydełka itp.) - 3-4 marchewki - 1 pietruszka - kawałek selera - nać selera - 1 cebula - 3-4 cytryny - 150 gramów ryżu - 5 łyżek śmietanki 18% - 1 łyżka mąki - 2 łyżki posiekanego koperku - pieprz - sól Przygotowanie: Cebulę przyrumieniamy. Warzywa obieramy i kroimy. Nać myjemy. Wszystko umieszczamy w garnku razem z mięsem i zalewamy wodą. Gotujemy bulion. Lekko solimy. Wyciągamy mięso i oddzielamy od kości, po czym ponownie wrzucamy do garnka. Ścieramy skórkę z 1,5 cytryny, ze wszystkich wyciskamy sok. Do zupy dodajemy ryż i gotujemy na mały ogniu przez około 20 minut. Śmietankę mieszamy z mąką i częścią zupy, a następnie dodajemy do garnka. Gotujemy przez chwilę. Dodajemy sok z cytryny i skórkę. Odstawiamy na chwilę, ale już nie gotujemy. Doprawiamy solą i pieprzem. Wsypujemy koperek. Voila! Smacznego i do napisania wkrótce! ;)

Domowe frytki

ŻYCIE ZAMKNIĘTE W SMAKU

Domowe frytki

Nigdy nie pojmę, dlaczego najlepiej smakuje to, co jest najbardziej kaloryczne albo tłuste. To naprawdę jakiś niesympatyczny dowcip kreatora światów.  (function(i,s,o,g,r,a,m){i['GoogleAnalyticsObject']=r;i[r]=i[r]||function(){ (i[r].q=i[r].q||[]).push(arguments)},i[r].l=1*new Date();a=s.createElement(o), m=s.getElementsByTagName(o)[0];a.async=1;a.src=g;m.parentNode.insertBefore(a,m) })(window,document,'script','//www.google-analytics.com/analytics.js','ga'); ga('create', 'UA-42916170-1', 'auto'); ga('send', 'pageview'); Frytki jadam sporadycznie, a jeszcze rzadziej zmuszam się do ich zrobienia. Głównie dlatego, że zajmuje to nieco czasu. Ostatecznie jednak warto, bo smak względem tych mrożonych czy zakupionych w przypadkowej budzie jest nieporównywalny.  DOMOWE FRYTKI Składniki: - ziemniaki - olej - dowolne dodatki (sól, keczup itp.) Przygotowanie: Ziemniaki obieramy i myjemy. Kroimy w dowolnej grubości słupki. Można używać specjalnych dla tego sprzętów i dodatkowe je pokarbować. Słupki wrzucamy do miski z zimną wodą, którą wymieniamy, co 10-15 minut do chwili, gdy ta będzie już przezroczysta, bez mączystego nalotu (ten nalot to skrobia z ziemniaków).  Następnie nasze ziemniaczane słupki musimy obgotować. Wkłady je do garnka, zalewamy wrzącą wodą i zdejmujemy wtedy, gdy woda ponownie zacznie wrzeć. Dlaczego się to robi? Żeby zmniejszyć wchłanianie przez frytki tłuszczu. Teraz słupki osuszamy, dokładnie. Frytki można usmażyć lub upiec, ja zawsze wybieram to drugie. Wykładamy ziemniaki na blachę, polewam całość olejem i mieszam palcami aż wszystkie mają na sobie trochę tłuszczu. Pieczemy je wtedy w temperaturze 200-220 stopni do chwili, gdy są już rumiane, miękkie w środku i chrupiące na zewnątrz. Czas zależy od grubości słupków. Niekiedy też trzeba zmniejszyć temperaturę, żeby frytki mogły dopiec się w środku. Można je również oczywiście zwyczajnie usmażyć. Wlewamy olej do wysokiego garnka i mocno rozgrzewamy. Jest idealny, gdy po włożeniu frytki zaczynają się wokół niej tworzyć skwierczące bąbelki. Olej nie powinien jednak dymić.  Po usmażeniu lub upieczeniu wykładamy frytki na papierowy ręcznik, żeby wchłonął nadmiar tłuszczu. Podajemy z solą, keczupem albo czymkolwiek, co nam w duszy gra. Voila! Smacznego i do napisania wkrótce! :)

Sernik pistacjowy z polewą z białej czekolady

ŻYCIE ZAMKNIĘTE W SMAKU

Sernik pistacjowy z polewą z białej czekolady

To nie ja jestem autorką tego przepisu. Widywałam go od dawien dawna na mojewypieki.com Początkowo nieco mnie przerażał, ale postanowiłam zaryzykować. To była dobra - nie! - to była fantastyczna decyzja! (function(i,s,o,g,r,a,m){i['GoogleAnalyticsObject']=r;i[r]=i[r]||function(){ (i[r].q=i[r].q||[]).push(arguments)},i[r].l=1*new Date();a=s.createElement(o), m=s.getElementsByTagName(o)[0];a.async=1;a.src=g;m.parentNode.insertBefore(a,m) })(window,document,'script','//www.google-analytics.com/analytics.js','ga'); ga('create', 'UA-42916170-1', 'auto'); ga('send', 'pageview'); SERNIK PISTACJOWY Składniki na spód: - 200 gramów mąki pszennej - 100 gramów mąki krupczatki - 200 gramów masła - 100 gramów cukru - 2 żółtka Przygotowanie spodu: Z podanych wyżej składników zagniatamy ciasto. Wyklejamy nim formę. Chłodzimy przez 30 minut w lodówce. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni do momentu lekkiego zarumienienia. Składniki na masę serową: - 300 gramów niesolonych orzeszków pistacjowych (waga bez łupinek) - 400 gramów mleka słodzonego skondensowanego - 2 łyżeczki wody różanej lub ekstraktu z wanilii - 2 jajka - 250 gramów serka mascarpone - 250 gramów twarogu tłustego lub półtłustego, zmielonego przynajmniej dwukrotnie Przygotowanie masy serowej: Pistacje miksujemy na mąkę i jeszcze chwilę, aż zacznie się zbijać w grudki, jednak uważamy, żeby nie oddzielił się od nich tłuszcz. Dodajemy mleko. Dodajemy jajka, jedno po drugim, miksując po każdym dodaniu. Dodajemy serek mascarpone, twaróg, wodę różaną/ekstrakt z wanilii i miksujemy do otrzymania gładkiej masy serowej. Masę serową przelać na schłodzony spód. Wyrównać. Pieczemy w temperaturze 150 stopni przez około 60 minut, bez termoobiegu. Studzimy w stygnącym piekarniku. Składniki na polewę z białej czekolady: - 100 mililitrów śmietany kremówki 30% - 100 gramów białej czekolady, drobno posiekanej - posiekane pistacje Przygotowanie polewy: Śmietanę kremówkę podgrzewamy w małym garnuszku, prawie do wrzenia, zestawiamy z palnika. Dodajemy białą czekoladę, odstawiamy na 2 minuty. Po tym czasie mieszamy, do roztopienia się czekolady. Odstawiamy do zgęstnienia sosu - powinien mieć konsystencję dobrą do smarowania. Schłodzony sernik smarujemy białą polewa. Całość oprószamy dodatkowymi posiekanymi pistacjami (opcjonalnie). Voila! Smacznego i do napisania wkrótce! :)

ŻYCIE ZAMKNIĘTE W SMAKU

Szybkie spaghetti

Nie znoszę wszelkiej maści fixów, kostek rosołowych i innych chemicznych dobrodziejstwo tak namiętnie wciskanych ludziom przez media. Zwłaszcza, że to wierutna bzdura, że nie da się przygotować czegoś smacznego i sycącego w takim czasie, w jakim miesza się fixy. Udowodnić? Oto najprostsze spaghetti, które nie zajmie Wam więcej czasu, niż jego fixowy odpowiednim, a nie dość, że jest o niebo smaczniejsze, to jeszcze nieporównywalnie zdrowsze! :) (function(i,s,o,g,r,a,m){i['GoogleAnalyticsObject']=r;i[r]=i[r]||function(){ (i[r].q=i[r].q||[]).push(arguments)},i[r].l=1*new Date();a=s.createElement(o), m=s.getElementsByTagName(o)[0];a.async=1;a.src=g;m.parentNode.insertBefore(a,m) })(window,document,'script','//www.google-analytics.com/analytics.js','ga'); ga('create', 'UA-42916170-1', 'auto'); ga('send', 'pageview'); SZYBKIE SPAGHETTI Składniki: - 500 gramów mięsa wieprzowo-wołowego - 2 puszki pomidorów bez skórki - 1 cebula - 150 gramów sera żółtego - olej - zioła prowansalskie - pieprz  - sól Przygotowanie: Cebulę obieramy i siekamy w kostkę. Podsmażamy na rozgrzanym oleju. Do szklistej cebuli dodajemy mięso w temperaturze pokojowej, które również podsmażamy. Dodajemy dwie puszki pomidorów bez skórki. Gotujemy przez chwilę i doprawiamy ziołami prowansalskimi, pieprzem i solą. Podajemy z makaronem (przygotowanie zgodne z przepisem na opakowaniu) i startym serem. Voila! Smacznego i do napisania wkrótce! :)

Tarteletki z kremem budyniowym i owocami

ŻYCIE ZAMKNIĘTE W SMAKU

Tarteletki z kremem budyniowym i owocami

Ostatnio zastanawiam się jak pogodzić wszystkie obowiązki. Te nowe i stare. Mam nadzieję, że wkrótce uda mi się rozegrać sprawę tak, że będę częściej raczyła Was nowinkami z mojej kuchni albo z... kuchennej półki ;) Tymczasem rozkoszujcie się superprostym, klasycznym sposobem na idealny poczęstunek. Szczególnie w czasie, gdy sezon truskawkowy się rozpoczyna. Łasuchy będą zadowolone! ^^ TARTELETKI Z KREMEM BUDYNIOWYM I OWOCAMI Składniki na ciasto: - 200 gramów mąki pszennej - 100 gramów mąki krupczatki - 200 gramów masła (+ do wysmarowania foremek) - 100 gramów cukru pudru - 1 żółtko - 1-2 łyżki zimnej wody - bułka tarta (do wysypania foremek) Przygotowanie ciasta: Zagniatamy ciasto z podanych wyżej składników. Wyklejamy foremki wysmarowane masłem i oprószone bułką tartą i wstawiamy do lodówki na około 15 minut. Po tym czasie wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni i pieczemy do zarumienienia. Składniki na krem: - 500 mililitrów mleka - 1 opakowanie budyniu waniliowego bez cukru (waga opakowania 40 g) - 3,5 łyżki mąki pszennej - 4 łyżki cukru - 100 gram masła, o temperaturze pokojowej Przygotowanie kremu: Połowę mleka gotujemy, połowę miksujemy z budyniem, cukrem i mąką (najlepiej blenderem, by nie było grudek). Zmiksowaną masę wlewamy do gorącego mleka i gotujemy na małym ogniu do zgęstnienia, ciągle mieszając. Przygotowany budyń studzimy (na czas studzenia warto przykryć go folią spożywczą, w taki sposób, by dotykała jego powierzchni i by nie zrobił się na nim tzw. kożuch). Masło ucieramy mikserem na puszystą masę. Partiami dodajemy do niego chłodny budyń, cały czas miksując. Składniki do wykończenia: - dowolne owoce - syrop cukrowy Przygotowanie wykończenia: Na wypełnione kremem kruche ciasto wykładamy wybrane owoce. Całość smarujemy syropem cukrowym (można zrobić w domu z wody i cukru) dla zwiększenia wizualnej atrakcyjności i przedłużenia świeżości owoców.  Smacznego i do napisania wkrótce! :)

Zapiekanka makaronowa z porem, selerem naciowym i udkami z kurczaka w sosie śmietanowym

ŻYCIE ZAMKNIĘTE W SMAKU

Zapiekanka makaronowa z porem, selerem naciowym i udkami z kurczaka w sosie śmietanowym

Przestaję przepraszać za zaniedbywanie bloga, bo jak sądzę to już się nie zmieni. Przechodzę w tryb publikacji przepisów "od czasu do czasu". Gdy gotuję, notuję wszystko skrzętnie i fotografuję, mając nadzieję, że znajdę chwilę czasu, by wrzucić to do sieci. (function(i,s,o,g,r,a,m){i['GoogleAnalyticsObject']=r;i[r]=i[r]||function(){ (i[r].q=i[r].q||[]).push(arguments)},i[r].l=1*new Date();a=s.createElement(o), m=s.getElementsByTagName(o)[0];a.async=1;a.src=g;m.parentNode.insertBefore(a,m) })(window,document,'script','//www.google-analytics.com/analytics.js','ga'); ga('create', 'UA-42916170-1', 'auto'); ga('send', 'pageview'); Nie chciałabym rozstać się z tym blogiem. Rozważałam to i wiem, że nie jestem gotowa. ZAPIEKANKA MAKARONOWA Z POREM, SELEREM NACIOWYM I UDKAMI KURCZAKA W SOSIE ŚMIETANOWYM Składniki: - 500 gramów udek z kurczaka bez kości - 4-5 porów - kilka łodyg selera naciowego - 250 gramów makaronu (u mnie penne, ale to nie obowiązek) - 200 mililitrów śmietany 36% - 2 żółtka - 200 gramów sera żółtego - gałka muszkatołowa - pieprz - kolendra mielona - sól - masło Przygotowanie: Udka oczyszczamy, płuczemy i osuszamy. Doprawiamy kolendrą, pieprzem i solą. Marynujemy przynajmniej przez godzinę. Potem podsmażamy na rumiany kolor. Por myjemy i siekamy w półplasterki (białe części), podobnie robimy z selerem naciowym. Dusimy to na niewielkiej ilości masła. Gotujemy makaron i wykładamy go do naczynia żaroodpornego. Na nim układamy mięso i uduszone warzywa. Żółtka mieszamy w misce i dodajemy do nich śmietanę. Doprawiamy gałką, kolendrą, pieprzem i solą. Zalewamy tym ułożone w brytfance składniki. Całość posypujemy startym serem. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni przez około 30-40 minut. Voila! Smacznego i do napisania wkrótce! :)

Ogórki małosolne z chilli

ŻYCIE ZAMKNIĘTE W SMAKU

Ogórki małosolne z chilli

Nie dajcie się zwieść pozorom. Chilli nie sprawi wcale, że Wasze kubki smakowe zaczną płakać, a jedynie doda całości nieco wyrazu - lekką nutę odmienności. (function(i,s,o,g,r,a,m){i['GoogleAnalyticsObject']=r;i[r]=i[r]||function(){ (i[r].q=i[r].q||[]).push(arguments)},i[r].l=1*new Date();a=s.createElement(o), m=s.getElementsByTagName(o)[0];a.async=1;a.src=g;m.parentNode.insertBefore(a,m) })(window,document,'script','//www.google-analytics.com/analytics.js','ga'); ga('create', 'UA-42916170-1', 'auto'); ga('send', 'pageview'); OGÓRKI MAŁOSOLNE Z CHILLI Składniki: - około 1 kilograma ogórków - 2 litry wody - 4 łyżki soli - pęczek kopru - 3 ząbki czosnku - 1-2 suszone papryczki chilli - kawałek chrzanu Przygotowanie: Ogórki myjemy. Wkładamy je do słoika naprzemiennie z łyżką kopru, słupkiem chrzanu i połówką obranego czosnku (gdzieś w połowie układamy chilli), aż do chwili gdy zabraknie w słoiku miejsca, bądź skończą się nam składniki. Zalewamy roztworem wody i soli. Zamykamy. Voila! Smacznego i do napisania wkrótce! :)

Muffiny z masłem orzechowym z mąki ryżowej i owsianej

ŻYCIE ZAMKNIĘTE W SMAKU

Muffiny z masłem orzechowym z mąki ryżowej i owsianej

Promocja książki trwa. Informacje docierają do tak wielu osób, że czasami jestem zaskoczona, gdy ktoś pyta mnie o "Skazanych". Świat jest jednak malutki. (function(i,s,o,g,r,a,m){i['GoogleAnalyticsObject']=r;i[r]=i[r]||function(){ (i[r].q=i[r].q||[]).push(arguments)},i[r].l=1*new Date();a=s.createElement(o), m=s.getElementsByTagName(o)[0];a.async=1;a.src=g;m.parentNode.insertBefore(a,m) })(window,document,'script','//www.google-analytics.com/analytics.js','ga'); ga('create', 'UA-42916170-1', 'auto'); ga('send', 'pageview'); MUFFINY Z MASŁEM ORZECHOWYM Składniki: - 200 gramów mąki ryżowej - 150 gramów mąki owsianej - 150 gramów brązowego cukru - 1/2 szklanki tłuszczu - 1/2 szklanki mleka - 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia - 3-4 łyżki masła orzechowego - 2-3 łyżki jogurtu naturalnego - 2 jajka Przygotowanie: W jednej misce mieszamy sypkie produkty, a w drugiej płynne. Mieszamy. Wykładamy ciasto do papilotek do 3/4 jej wysokości. Pieczemy w temperaturze 180 stopni przez 20-25 minut. Voila! :) Smacznego i do napisania wkrótce! :)

Bułki na zakwasie żytnim

ŻYCIE ZAMKNIĘTE W SMAKU

Bułki na zakwasie żytnim

Zakwas ostatnio krzyczy, żeby wreszcie go zużyć, bo niedługo nie starczy mu miejsca w słoiku. Jest ciepło, więc rośnie szybko. Zresztą wszystkie drożdżowe i tym podobne wypieki przeżywają teraz etap najszybszego wzrostu. (function(i,s,o,g,r,a,m){i['GoogleAnalyticsObject']=r;i[r]=i[r]||function(){ (i[r].q=i[r].q||[]).push(arguments)},i[r].l=1*new Date();a=s.createElement(o), m=s.getElementsByTagName(o)[0];a.async=1;a.src=g;m.parentNode.insertBefore(a,m) })(window,document,'script','//www.google-analytics.com/analytics.js','ga'); ga('create', 'UA-42916170-1', 'auto'); ga('send', 'pageview'); Wszędzie widzę bułki z rabarbarem. Upiekłabym własne. Tylko, kiedy? BUŁKI NA ZAKWASIE ŻYTNIM Składniki: - 200 gramów zakwasu żytniego (jeżeli mamy słaby zakwas albo mało czasu możemy dodać odrobinę drożdży, które odpowiednio wzmocnią i przyspieszą wyrastanie chleba) - 450 gramów mąki pszennej - 150 gramów mąki żytniej z pełnego przemiału - 300 mililitrów ciepłej wody - 1 łyżka miodu - 1 płaska łyżka soli - 1 żółtko Przygotowanie: Składniki łączymy i zagniatamy z nich zwarte, acz elastyczne ciasto. Umieszczamy pod ściereczką, a potem w ciepłym miejscu. Ciasto powinno wyrastać przez przynajmniej 3 godziny. Co godzinę należy je "złożyć", co oznacza zebranie brzegów ciasta i zagięcie do środka. Po tym czasie dzielimy ciasto na tyle części, ile chcemy upiec bułek (wybieramy naszą ulubioną wielkość - trzeba sobie wyobrazić, że po uformowaniu jeszcze urosną). Formujemy bułki i układamy na blasze. Przykrywamy i pozwalamy im rosnąć przez około 30 minut. Po tym czasie nacinamy dowolnie ich wierzch, znowu przykrywamy i pozwalamy im rosnąć przez kolejne 30 minut. Smarujemy wierzch bułek żółtkiem rozmieszanym z wodą.  Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 250 stopni. Przez pierwszych 5-7 minut musi się to odbywać z parą, co oznacza postawienie na dole piekarnika naczynia z wrzącą wodą. Po tych 5-7 minutach temperaturę zmniejszamy do 230 stopni i pieczemy przez około 12-15 minut. Bułki mają się zarumienić.  Studzimy na kratce, żeby zapobiec odparzeniom wypieku. Voila! Smacznego i do napisania wkrótce! :)

Pierogi leniwe pełnoziarniste + zaproszenie do lektury mojej debiutanckiej powieści

ŻYCIE ZAMKNIĘTE W SMAKU

Pierogi leniwe pełnoziarniste + zaproszenie do lektury mojej debiutanckiej powieści

Autoreklama: Gorąco zachęcam Was do zakupienia egzemplarza mojej debiutanckiej powieści. Nawet, jeżeli nie jest w Waszym guście. Nawet, jeżeli nie lubicie romansu. Nawet, jeżeli nie lubicie fantasy. Ze "Skazanymi" jest trochę tak, że należą i nie należą do tych gatunków. Dlaczego? Tego dowiecie się jedynie po nich sięgając. A żywię głęboką nadzieję, że to zrobicie. Wszystko zaczyna się od debiutu, wszystko zależy od debiutu. To Wy możecie sprawić, że to "wszystko" będzie niesamowite :)  Po lewej stronie znajdziecie okładkę, która po kliknięciu przeniesie Was do jednego ze sklepów, w których można zakupić moją powieść :) No więc wydałam książkę. Wow. Świat stanął na głowie. To kłamstwo. W rzeczywistości nic się nie zmieniło. Pozostaję sobą. Tylko taką trochę pełniejszą i radośniejszą wersją :) Uczcijmy to leniwymi pierogami :) PIEROGI LENIWE Składniki: - 700 gramów twarogu - 7 jajek - 550-600 gramów mąki pszennej pełnoziarnistej - 60 gramów masła - bułka tarta - cukier Przygotowanie:  Twaróg mielimy, Żółtka oddzielamy od białek. Żółtka ucieramy z masłem i twarogiem, a białka ubijamy na sztywną pianę. Następnie stopniowo dodajemy mąkę tak, by ciasto dało się formować w walec o grubości, mniej więcej, kciuka. Odkrawamy ukośnie, delikatnie nacinamy i gotujemy w lekko osolonej wodzie. Podajemy z podsmażoną na maśle bułką tartą i cukrem. Voila! Smacznego i do napisania wkrótce! :)

Pierś kurczaka w panierce miodowo-paprykowej

ŻYCIE ZAMKNIĘTE W SMAKU

Pierś kurczaka w panierce miodowo-paprykowej

Znowu nie mam życia. To znaczy - nie mam czasu. Wszystko dzieje się tak, jakby zapracowana wiosna przekładała swój natłok obowiązków na mnie. A teraz całość na słodko i ostro. Jak mój humor ostatnimi czasy. (function(i,s,o,g,r,a,m){i['GoogleAnalyticsObject']=r;i[r]=i[r]||function(){ (i[r].q=i[r].q||[]).push(arguments)},i[r].l=1*new Date();a=s.createElement(o), m=s.getElementsByTagName(o)[0];a.async=1;a.src=g;m.parentNode.insertBefore(a,m) })(window,document,'script','//www.google-analytics.com/analytics.js','ga'); ga('create', 'UA-42916170-1', 'auto'); ga('send', 'pageview'); PIERŚ KURCZAKA W PANIERCE MIODOWO-PAPRYKOWEJ Składniki: - 3 pojedyncze piersi z kurczaka - 3 łyżki płynnego miodu - mąka - olej - papryka słodka - papryka ostra - pieprz - sól Przygotowanie: Mięso oczyszczamy i osuszamy. Rozkrawamy w poprzek i lekko tłuczemy. Marynujemy w miodzie i przyprawach przez przynajmniej 1 godzinę. Rozgrzewamy tłuszcz na patelni, obtaczamy mięso w mące i smażymy. Voila! Smacznego i do napisania wkrótce! :)

Panga smażona

ŻYCIE ZAMKNIĘTE W SMAKU

Panga smażona

Szarlotka sypana

ŻYCIE ZAMKNIĘTE W SMAKU

Szarlotka sypana

Pierś z kurczaka w sosie śmietanowym nadziewana pieczarkami i suszonymi pomidorami

ŻYCIE ZAMKNIĘTE W SMAKU

Pierś z kurczaka w sosie śmietanowym nadziewana pieczarkami i suszonymi pomidorami

Pieczona karkówka w ziołach

ŻYCIE ZAMKNIĘTE W SMAKU

Pieczona karkówka w ziołach

Suflet bananowy

ŻYCIE ZAMKNIĘTE W SMAKU

Suflet bananowy

Buraczki zasmażane

ŻYCIE ZAMKNIĘTE W SMAKU

Buraczki zasmażane

Potrawka z mięsa mielonego z papryką konserwową i majonezem

ŻYCIE ZAMKNIĘTE W SMAKU

Potrawka z mięsa mielonego z papryką konserwową i majonezem

Mazurek śliwkowy z kremem z mascarpone i białej czekolady

ŻYCIE ZAMKNIĘTE W SMAKU

Mazurek śliwkowy z kremem z mascarpone i białej czekolady

Sernik z karmelowym syropem

ŻYCIE ZAMKNIĘTE W SMAKU

Sernik z karmelowym syropem

Surówka z marchewki

ŻYCIE ZAMKNIĘTE W SMAKU

Surówka z marchewki

Sernik czekoladowy z mascarpone na kruchym cieście czekoladowym

ŻYCIE ZAMKNIĘTE W SMAKU

Sernik czekoladowy z mascarpone na kruchym cieście czekoladowym

Kurczak z rożna

ŻYCIE ZAMKNIĘTE W SMAKU

Kurczak z rożna

Ciasteczka szafranowo-cytrynowe

ŻYCIE ZAMKNIĘTE W SMAKU

Ciasteczka szafranowo-cytrynowe